Translate

Czytelnicy

wtorek, 8 grudnia 2015

11. Domowe batoniki Bount


Dzisiaj przychodzę do Was z przepisem na domowe batoniki Bounty.

Niestety należę do kobiet, które kuchnie, gotowanie i pieczenie omijają szeroki łukiem. Jednak czasem kiedy najdzie mnie ochota, albo chcę sprawić przyjemność mojemu Narzeczonemu który w końcu po kilku tygodniach w drodze wracam do domu ambitnie udaje się do kuchni i tworzę! Tak było i tam razem, mój Tomasz wracał do domu po 2 tygodniach, akurat na Mikołajki i chciałam zrobić dla niego coś dobrego, trafiłam więc na przepis na domowe batoniki Bounty.

Składniki:

1. Wiórki kokosowe - u mnie prawie 2 opakowania (około 250 gram)


2. Mleko - ilość taka, aby zlepić wiórki - u mnie była to 1 szklanka, ale chyba odrobinkę za dużo więc polecam zacząć od 1/3 szklanki


3. Miód - u mnie sztuczny - ilość łyżeczek według uznania, u mnie było to 6 małych łyżeczek, chciałam zrobić bardziej na słodko, zresztą będziecie próbować wiórek podczas gotowania, więc dobierzecie sobie smak, ale zacznijcie od 2-3 łyżeczek


 4. Serek kremowy - u mnie Mój ulubiony z Wielunia - 100 gram czyli całe opakowanie


5. Czekolada - u mnie gorzka, a później dorobiłam jeszcze słodką, około 500 gram


A teraz do dzieła!

1. Do garnka wsypujemy wiórki, dodajemy mleko i miód. Gotujemy aż wiórki nieco się zlepią, od czasu do czasu mieszając. Jeśli wiórki nie są zlepione to stopniowo dodajemy mleka, ewentualnie dla słodszego smaku miodu.





2, Jak wiórki już się zlepią, odstawiamy je do wystygnięcia. Ja wyniosłam na dwór więc poszło szybko.
3. Do wystudzonych wiórków dodajemy serek kremowy i ucieramy łyżką na papkę. Nigdy nie będzie gładka bo nie ma takiej możliwości, ale tak żeby wiórki wymieszały się z serkiem.




4. Wymieszaną masę nabieramy łyżką na rękę i formujemy batoniki. Polecam zrobić troszkę mniejsze, wtedy łatwiej się je je. Układamy batoniki na desce do krojenia/talerzykach/tacce czy czymkolwiek innym co zmieści nam się do zamrażarki. Uformowane batoniki wkładamy do zamrażarki na około 40 minut, trzeba sprawdzić od czasu do czasu już się zmroziły.


5. W tracie mrożenia batoników rozpuszczamy czekoladę. Ja używałam naczynia żaroodpornego nałożonego na garnek z gotującą wodą, bardzo szybko i dobrze czekolada się rozpuściła.


6, Po ostygnięciu czekolady polecam dodać troszkę wody, aby była rzadsza. Wyciągamy batoniki i każdy osobno obtaczamy w czekoladzie i ponownie układamy na czymś co tym razem zmieści nam się do lodówki.
To punkt przy którym napsułam sobie najwięcej nerwów...
Wkładami do lodów aż czekolada stężeje i gotowe!

Batoniki nie są idealne, ale były smaczne i szybko zniknęły :D
Z podanych proporcji wyszło mi 20 dość dużych batoników, ale tak jak mówiłam polecam formować nieco mniejsze.




Efekt końcowy był w miarę zadowalający, pomijając ile się nawyzywał przy obtaczaniu w czekoladę :D Jeśli chodzi o smak to był dobry, słodki. Myślę że to dobra i trochę tańsza alternatywa tradycyjnych batoników Bounty.

A czy Wy kiedyś próbowaliście zrobić takie albo inne domowe batoniki? Jak Wam wyszło?


Dziękuję bardzo za poświęcenie czasu na przeczytanie postu i zapraszam na kolejne! Zachęcam do lajkowania mojej strony na facebooku (link poniżej) :)
Jeszcze niecałe 30 osób i pojawi się tam pierwszy konkurs! 



Izabela



31 komentarzy:

  1. hmmm wygląda obłędnie!

    http://asikjotblog.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. ale fajny przepis :D dobrze, że bez pieczenia bo ja też omijam szerokim łukiem kuchnie xD

    pozdrawiam : *

    OdpowiedzUsuń
  3. Batoniki bunty uwielbiam więc te pewnie są jeszcze lepsze;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz w życiu przeczytałam przepis kulinarny od stop do głów- ba wyobraziłam sobie nawet, ze to zmajstruję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląd nie zachęca, ale spróbuję je zrobić skoro mówisz, że smakują podobnie do Bounty. Może gdyby ta czekolada była ciut rzadsza, albo batony leżały na jakiejś perforacji byłoby równomiernie obtoczone.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam bounty! Fajny ten przepis, chętnie kiedyś spróbuje, ale faktycznie to obtaczanie w czekoladzie będzie trudne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię kokosowe słodkości :) Też tak mam,że wolę omijać kuchnię.

    OdpowiedzUsuń
  8. obserwuje :)
    co do batoników to wygladaja smakowicie! zrobiłas mi smaka.. chyba sie skusze i tez wypróbuje ten przepis :))
    kochana klikniesz http://marijory.blogspot.com/2015/12/wishlist-z-shein-i-romwe.html ? z góry dziękujere :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi ślinka pociekla, uwielbiam słodkości a co dopiero słodkości z kokosem :D Teraz znaleźć chwilę czasu i będę robić :))
    http://testing-winning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm...ale smaka mi narobiłaś na słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale apetycznie wyglądają... A miałam nie jeść słodyczy do świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę Ci się pochwalić nowym wpisem, koniecznie zajrzyj! ;)
    http://neverwithoutglasses.blogspot.com/2015/12/emotion-jewellery-cooperation.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojej, batoniki wyglądają świenie! I na pewno sa dużo zdrowsze niż te ze sklepu, bo wiesz co do nich dodałaś. Podsumowując - chętnie bym zjadła parę szuk ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super - muszęten przepis kiedyś wykorzystać :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Łał nigdy nie robiłam takich batoników :) Wygląda bardzo apetycznie :)
    Chętnie bym się poczęstowała :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale przeswietny pomysł!!
    Nigdy bym na to mi wpadła!
    pineapplealexxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. No to zaszalałaś, muszę zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią wypróbuję przepis :3
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy przepis z pewnością z niego skorzystam !

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawy przepis .Jeszcze nie jadłam takich batoników.Z opisu myśle że dobrze smakują.Może w przyszłości zrobię takie batoniki

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedys takie batoniki robilysmy w domu z córką. wyszly smaczne ale trochę zbyt miekkie hmmmKolejny raz sprobujemy z tego przepisu poniewaz uwielbiamy je i domowe smakolyki

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam...a takiego domowego jeszcze nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Hmm łakocie wprost uwielbiam!! <3 Motywacja po przeczytaniu wpisu już jest więc do dzieła ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. I już wiem, co będę robić gdy dopadnie mnie słodyczowy głód :D

    OdpowiedzUsuń
  25. O kurde, wyglądają absolutnie apetycznie :)
    Z przyjemnością wypróbuję ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń