Translate

Czytelnicy

niedziela, 10 stycznia 2016

17. Sylwester w Szklarskiej Porębie

Wracam do Was po długo wyczekiwanym i cudownym wypadzie Sylwestrowym w Karkonosze, a dokładnie do Szklarskiej Poręby. 
Zacznijmy więc wycieczkę! 
Sylwester 2015 postanowiliśmy z Narzeczonym spędzić w górach w towarzystwie moich rodziców i brata. Nasz urlop trwał od 30 grudnia do 3 stycznia. Z doświadczenia wiedzieliśmy, że chcąc znaleźć coś fajnego blisko centrum musimy zarezerwować kwaterę dużo wcześniej i tak też już we wrześniu mieliśmy zaplanowany wyjazd :)
Dla wygody i swobody pojechaliśmy w góry dwoma samochodami. Wyruszyliśmy w środę (30.12) około godziny 11.
Z małymi przygodami dotarliśmy na miejsce (Pokoje gościnne Izabela) około godziny 17. Po chwili odpoczynku i posiłku wybraliśmy się po centrum Szklarskiej Poręby na spacer. Do centrum mieliśmy zaledwie 500 metrów - około 5 minut drogi.
Po krótki zapoznaniu się z terenem punktem obowiązkowym było grzane wino. A dokładnie Grzaniec Galicyjski - najlepsze wino grzane jakie w życiu piłam!
Kolejny dzień (31.12) to dzień w którym przeszliśmy pieszo około 12 km! Wybraliśmy się tego dnia na Wodospad Szklarki. Nie ułatwialiśmy sobie wycieczki i wybraliśmy górzystą drogę zielonym szlakiem, przechodzącym w czarny przez las. Była możliwość dojechać praktycznie pod sam wodospad, ale z niej nie skorzystaliśmy.
A nasza droga wyglądała tak:



Na szlaku znajduje się także Muzeum Tanich Win i Minerałów Górskich:









Widok na wodospad z boku:


Wodospad w całej okazałości:


Krótki filmik: 


Tacy tam my : 


Cała wyprawa była dług i męcząca, ale jak najbardziej warto! Po powrocie do pokojów zjedliśmy posiłek, wypiliśmy coś ciepłego i wieczorem udaliśmy się do centrum Szklarskiej Poręby na pokaz fajerwerków:


Kolejnego dnia - Nowy Rok, troszkę sobie pospaliśmy a później wybraliśmy się na drugi wodospad - Wodospad Kamieńczyka.

Tego dnia jednak zdecydowaliśmy się wybrać krótszą drogę i podjechać kawałek samochodem na parking przy szlaku prowadzącym do Wodospadu. Tego dnia zrobiliśmy około 7 km pieszo.



Wodospad znajdował się między skałami, dlatego też otrzymaliśmy na wejściu kaski :D









Widok na wodospad z góry:


Okolice schroniska Kamieńczyka:



Obowiązkowo wino grzane :)


I obiadek w centrum Szklarskiej Poręby - Restauracja Harnasie.
Bardzo dobre jedzenie :)


Na dzień 02,12 wykupiliśmy sobie jednodniową zorganizowaną wycieczkę z przewodnikiem do Pragi. Wycieczka została zorganizowana przez Biuro Turystyczne Pinokio Travel. I tak też w sobotę o godzinie 7 rano wyruszyliśmy do naszych sąsiadów. Ja już kiedyś byłam w Pradze, ale miło było odświeżyć sobie to piękne miasto. Tego dnia również robiliśmy sporo bo aż około 10 km. Niestety ciężko było zrobić jakieś dobre i fajnie zdjęcie architektury czy krajobrazu ze względu na przeogromną ilość turystów...

Widoki z podróży autokarem:


Katedra św. Wita:


Zamek Praski i Katedra św.Wita z innej perspektywy:


Taras widokowy na Pragę:


Zdjęcia z mostu Karola:



Rynek w Pradze - Ratusz staromiejski i Zegar Astronomiczny:


W czasie wolnym obowiązkowy posiłek i to nic innego jak pizza :)


Miejsce wystawnych spotkań w Pradze, znajdują się tam restauracje a także filharmonia i sceny teatralne:


Wycieczka bardzo udana, mimo krótkiego czasu. Przewodnik bardzo dobrze zorientowany i posiadający zdumiewającą wiedzę w wielu tematach! Jeśli będziecie w Szklarskiej Porębie to szczerze polecam wycieczki z Pinokio Travel

Po powrocie do Szklarskiej Poręby skusiliśmy się z Tomaszem na słodkość zwaną 'kurtoszkołacz' :

Kurtoszkołacz to rodzaj ciasta drożdżowego, który nawijany jest paskami na specjalny wałek i wypiekany w delikatnej posypce cukrowo-cynamonowej a później obtaczany w posypkach które są do wyboru. Ja wybrałam kakao a Tomasz kokos. Pyszna przekąska, polecam spróbować! :)

I tak też nadszedł dzień wyjazdu... Bardzo chcieliśmy zostać dłużej, ale niestety nie było takiej możliwości. Wybraliśmy się wiec na ostatni spacer po centrum Szklarskiej Poręby.
Tomasz skusiła się po raz ostatni za swoją ulubioną przekąskę - serek/oscypek z grilla z żurawiną (czego ja osobiście nie znoszę :D)


Na zakończenie wyjazdu dostałam od mojego Ukochanego zestaw biżuterii z minerału zwanego onyks. Jak później się okazało jest on przypisany do mojego znaku zodiaku (Koziorożec), więc to może i nie przypadek że jako pierwszy wpadł mi w oko, a prezentuje się tak:

Jak to kobieta sama sobie też musiałam kupić prezent i padło na bransoletkę z kryształu górskiego, który również odpowiada mojemu znaku zodiaku (i tutaj także nieświadomy wybór):

Biżuteria została zakupiona w sklepie Ametyst przy głównej ulicy (1-go Maja).

I czas do domu!




W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Wieluniu na obiad. Wybraliśmy pizzerie Latakia gdzie już kiedyś z Tomaszem byliśmy i jedzenie bardzo nam smakowało. Skusiliśmy się na Zestaw Szefa Kuchni - Latakia (shoarma z karkówki, shoarma z kurczaka, kebab, frytki, pita, surówka, sos). Tym razem również się nie zawiedliśmy!



I to tyle z naszej zimowej wyprawy! Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu i psychicznego odpoczynku od rzeczywistości.

A Wy jak spędziliście Sylwestra i Nowy Rok? Wybraliście się gdzieś czy relaksowaliście się w domu?

PS. Wszystkie zdjęcia bez wyjątku zostały wykonane telefonem ;)

Dziękuję bardzo za poświęcenie czasu na przeczytanie postu i zapraszam na kolejne! Zachęcam do lajkowania mojej strony na facebooku (link poniżej) :)




Izabela

22 komentarze:

  1. bardzo fajna relacja,widac ze sylwester udany :) praga jest piekna

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w Szklarskiej i widziałam wodospad Kamieńczyka. Świetne wspomnienia :)
    No i piłam pyszną czekoladę z rumem :)
    A sylwester u nas w gronie przyjaciół :)

    Pozdrawiamy gorąco i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa byłam Twojej wycieczki a tu mam pełen opis i fotki:) Rzeczywiście świetne miejsce, piękne widoki i cudowne zdjęcia:) A kolczyki i bransoletka szczególnie mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Takiego grzańca bym się z chęcią napiła.
    2. Cudowna katedra!
    3. Kurtoszkołacz- nigdy nie słyszałam, chciałabym sprobować.
    4. Oscypek- uwielbiam!
    5. Piękna biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Góry kocham i dawno tam nie byłam, natomiast Pragę zwiedziłabym kolejny raz a najchętniej bym się tam przeniosła na stałe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To moje rodzinne strony:)
    A tak niedawno opisywałam Pałac Lenno i Wlen! Byłaś tak blisko mega magicznych miejsc!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny wypad i zazdroszczę wypadu w góry! My zazwyczaj wybieramy Tatry, ale do Szklarskiej chętnie bym się wybrała :)
    My Sylwestra spędziliśmy w domu :)

    PS. Też jestem Koziorożec :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę, bo u mnie sylwester był w domu z bandą dzieciaków,masakra. Moja córka to koziorożec ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę takiego wyjazdu!
    dusiiiak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomniałaś mi miejsca w których byłam kilka lat temu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana! Zobaczyłam twój post na facebooku. Stwierdzilam ze wpadnę z ciekawosci. Cieszę się, że obajrzałam wszystkie zdjęcia. Przypomniałas mi nimi wycieczkę z gimnazjum Bylo to kilka at temu więc malo co pamiętam, szczegolnie ze nie wzięlam wtedy ze sobą aparatu. Przypomniały mi się te kryształy, wodospad i Praga! Chcialabym cofnąć sie wspomnieniami wstecz, ale brak zdjec nie pozwala mi na to. W szklarskiej porębie na dodatek pamitam jak kupilam sobie koszulkę z moim ulubionym zespolem ktoa do dzis mam :) Szczerze? Chyba za rok spędzę sywestra w gorach. Odświeżę swoja pamięć :)
    Pozdrawiam i zapraszam przy okazji do mojego swiata fotografii :)

    ----Poznaj mój świat fotografii----

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do wzięcia udziału w moim konkursie: *KLIK*. Do zgarnięcia są trzy nagrody, a zadanie konkursowe jest bardzo proste! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale tam pięknie!

    Zapraszam na nowy post!
    Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    >> ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM <<



    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne miejsca zwiedziłaś! :) Cudowne zdjęcia :)
    Z ogromną chęcią sama wybrałabym sie w góry, już tak dawno nie byłam...
    Mój Blog - zerknij! Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawa wycieczka ;)
    Świetne zdjęcia.

    marthabloguje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Super wycieczka :) Szklarskiej Poręby już nie zdążyliśmy zobaczyć bo wycieczkę mieliśmy bardzo intensywną. Ach jeszcze wrócimy w tamte strony:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna relacja wycieczki. Nie miałam nigdy okazji być w Szklarskiej Porębie, ale kto wie, może kiedyś :) Bardzo ciekawy i przede wszystkim oryginalny blog. Zostaję tu na stałe :)

    Księżycova

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniam....
    Pozdrawiam Klaudia z bloga http://fourperson.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Szklarska Poręba to cudowne miejsce. Chyba moje drugie ulubione w Polsce jeśli chodzi o góry :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nigdy nie byłam w Szklarskiej Porębie, ale wygląda na przepiękne miejsce. Może w tym roku nadrobimy :) Pragę za to zwiedziliśmy w ubiegłym roku i zakochałam sie w tym mieście :)

    OdpowiedzUsuń